Jak dawno mnie tu nie było ... ojej ... Sama nie wiem od czego zacząć ... Ostatni raz byłam tu kiedy wyjeżdżałam ... Mój pobyt nad morzem przedłużył się bardziej niż sądziłam ... Miał być tydzień, zrobiły się ponad dwa ... Miałam najpiękniejsze pożegnanie na świecie jakie tylko mogłam sobie wymarzyć ... Łzy w JEGO oczach ... szybkie gorące pocałunki ... czerwone pudełeczko z perfumami szybko wsunięte w moją dłoń tuż przed odjazdem pociągu i te słowa, które nadal mam w swoich uszach "Proszę wróć do mnie ... bo chyba Cię troszkę kocham, ale przecież Ty o tym wiesz ... "

A potem ? ... A potem było dużo łez, bólu i tęsknota ... ta straszna przyszpilająca tęsknota ... A później najcudowniejszy weekend od tak dawna ... Przyjechał do mnie ... po mnie ... czy mogłam sobie czegoś więcej życzyć niż jego obecność ... ? Tak cenny dar ... i te kilka chwil nad morzem tylko we dwoje, gorąca czekolada, ciepłe spojrzenia w oczy, JEGO gorąca dłoń w mojej dłoni, ciepło ust na moich ustach ... i wspólny powrót do stolicy ... Oko Błękitu wróciło tam gdzie jej miejsce ...

I co powinno tu pojawić się teraz? ... Żyli długo i szczęśliwie? ... Tak też Oko Błękitu myślało ... ale tak dzieje się tylko w bajkach niestety ... Powróciły znowu JEGO wątpliwości, niepewność ... słowa, które ranią bardziej niż ostry nóż ... niezdecydowanie ... i tak oto jestem znów w punkcie wyjścia ... Niby z jednej strony ON twierdzi, że nie potrafi beze mnie ... a z drugiej strony nie umie zadecydować ... I tak czas płynie ... prawie już 4 miesiące życia w zawieszeniu ... Tylko czy warto ? Czy warto ??? Zaczynają i mnie dopadać wątpliwości ... cholerne wątpliwości ...

A już w ten poniedziałek będę znowu o rok starsza i głupsza ... Gdyby tylko ten rok poza szkołą życia dał mi jeszcze jakieś poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa to by było jakoś prościej ... ale jak widać za prosto być nie może ... No cóż.

Aaa i gwoli śmiesznostki : Oko Błękitu startuje w wyborach do Uczelnianego Samorządu ... Tak, tak zupełnie już się jej w głowie pomieszało ... Wybory już w poniedziałek ... Uprzejmie uprasza się o trzymanie kciuków :)))



Name:




Komentarze:

02.04.2007 :: 11:27 :: 83.5.112.234
eprnts
sto lat! :)
i kciuki trzymam!

25.03.2007 :: 10:36 :: 212.122.215.78
aniolka
no coz, zycie niestety nie jest bajka i rzeczywistosc jest czasem przerazajaca...wazne, zebysmy umialy (umieli) sobie z tym radzic:)
trzymam kciuki i juz zycze wszystkiego naj, bo jutro pewnie nie bede miala czasu:):*

23.03.2007 :: 23:30 :: 89.76.152.29
chce-byc-piekna
a ja sie balam ze zalozylas hasdlo i mi go nie podalas :PP