|
|
|||
|
|
zagubionej w Wielkim Mieście Link 15.02.2007 :: 17:32 Komentuj (8) No i cóż. Sesja dobiega końca. Wyników z przedostatniego egzaminu nie ma jeszcze ... a powinny już być. Jutro rano ostatni egzamin z zaburzeń ... już nie mogą patrzeć na te wszystkie wielkie depresje, zaburzenia obrazu własnego ciała i inne samobójstwa (swoją drogą okazuje się, że ładując się na psychologię wpakowałam się do grupy wysokiego ryzyka prób samobójczych --> kobieta, młoda, niezamężna, bez dzieci i do tego psycholog :D spełniam wszystkie możliwe warunki ... hmmm ... SZUKAM MĘŻA [STOP] NA GWAŁT [STOP] Ktoś zainteresowany? :P). No i jutro popołudniu wyjeżdżam. Powinnam się cieszyć, a nie cieszę się wcale. On wziął nawet wolny dzień od pracy, żeby odprowadzić mnie jutro na dworzec ... Tylko czemu jest mi smutno? ... Jutro poleje się wiele łez, na pewno moich, a jego? ... Boję się ... boję się, że jak wrócę tu to nie będę miała do kogo wracać ... Nieobecni nie mają racji i ciężko z tą świadomością wyjeżdzać ... eh ... ciężko ... DOPISEK WIECZORNY godzina 21:00 : Kto by się mógł spodziewać ... Godzina 20:00 dzwonek do drzwi ... a za drzwiami ON ... "Ktoś tu zamawiał pączki" - powiedziałeś ... "Pączki i gwiazdkę z nieba ... a nawet cały gwiazdozbiór ... Myślałaś, że zapomniałem ? " ... Łzy zakręciły mi się w oczach ... Nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że tak skończy się ten wieczór ... tak mi teraz ciepło na sercu ... i chociaż ze łzami w oczach to i z tym ciepłem w sercu jutro będę odjeżdzać ...
|
|
grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik
|