"Okiem Błękitu ..."
zagubionej w Wielkim Mieście



Link 20.07.2007 :: 14:30 Komentuj (6)


"Wszystko wokół się zmienia,
nawet Ty ...
nasze wspólne marzenia ... "



Tak ... wszystko wokół się zmienia ... Oko Błękitu dojrzało do pewnych decyzji ... Nastąpiła rewizja przeszłości, zmarnowanych nerwów, miesięcy, godzin, dni ... Po co to wszystko było ? ... Po to tylko żeby on się dalej zastanawiał i nie wiedział ... A tekst "już prawie jestem pewien" doprowadza mnie do histerycznego śmiechu ... Taaak ... Zawiodłeś mnie o ten jeden raz za dużo... Temu Panu już podziękujemy ... A co jest w tym najśmieszniejsze? Że poczułam ulgę i już nawet nie jest mi przykro ... Jest mi lekko w środku ... ot tak ... A życie cudem jest ... Zasypywana toną wątpliwości i ciągłego rozdrapywania ran zupełnie przestałam zauważać to co jest najpiękniejszego dookoła mnie ...
Toksycznym związkom mówimy stanowcze NIE !!!


A teraz jeżdżę po świecie ... Wczoraj Bułgaria, dziś Hiszpania, jutro Grecja .. a pojutrze kto to może wiedzieć ... i pięknie jest ...
Pani Pilot Wycieczek uskrzydlona ...
Oko Błękitu nie może spać wpatrując się w nocną toń autostrady umykającej pod kołami autokaru ... I tylko oddech kierowcy i muzyka z jakiegoś zagranicznego radia ... już nieważne nawet gdzie ... byle do przodu ... :)


A życie też poszło do przodu ... Oooj tak ... I pojawił się nawet Ktoś ... Ktoś kto codzień od miesiąca pokazuje jej, że to Ktoś może się starać i próbować ... pomimo tego, że Oko Błękitu lęka się jeszcze trochę ... Ale to nie szkodzi ... Bo temu Komuś bardzo zależy, a ona da sobie i temu co się dziać zaczyna czas ... Może kiedyś parę słów wyjaśnienia na temat ... ale póki co ciiiiichooo ... Będzie co ma być ... A ŚWIAT niech nabiera barw ... tych letnich , najpiękniejszych z lekką nutką lounge w tle :) ...

"This is no ordinary love ... no ordinary loooove ... " :)



Link 29.05.2007 :: 08:34 Komentuj (7)


Myślałam, że nic nie może mnie już w życiu zaskoczyć. A jednak ... Życie zaskakuje nas codziennie ... I chyba to jest w nim właśnie najpiękniejsze ...

PRAGA ... czeski klimat małych uliczek i tajemniczych zakątków ... czeskie piwo (baaaajeczne ... tak jak ja normalnie nie lubię piwa to sama siebie nie poznaję jak mi to czeskie piwo smakowało) ... Hradczany ... Most Karola ... spacery ręka w rękę ... Poczucie prawdziwej, najprawdziwszej wolności ... Tak ... było mi po prostu cudownie ...

Powrót z Pragi wbił mnie znowu w szarą rzeczywistość ... ON znowu nie wiedział ... Tyle łez ... chyba zapotrzebowanie Warszawy na deszcz zaspokoiłam z nadwyżką ...

JUWENALIA ... było niesamowicie ... Kto by pomyślał, że będę się tak dobrze bawić ... Do tego odnajduję się w swojej roli w Samorządzie, daje mi ona coraz więcej przyjemności ... I to chyba jest właśnie najpiękniejsze... Nigdy nie zapomnę tego dnia ... Zresztą co ja będę dużo mówić ... Tak to właśnie było ...



Postanowiłam zmienić swoje życie ... Napisałam list ... do NIEGO ... Napisałam list, bo nie mogłam już tak dłużej ... Postanowiłam zabić w sobie coś ... Postanowiłam, że nie dam się dalej ranić ... że to nie ma sensu ... Zanim go wysłałam nagle los dał mi kolejnego prztyczka w nos ... ON wyczuł, że oddalam się od niego i ... wszystko zaczęło się zmieniać ... Mimo to wysłałam ten list ... Wysłałam , bo nie potrafiłam już tak dłużej ... Przeraził się ... Podobno już od jakiegoś czasu zrozumiał ... Już wie ... Błagał mnie o spotkanie ... że ON musi mi wyjaśnić ... ON musi wiedzieć, czy w moim sercu jest dla NIEGO jeszcze miejsce ...

Życie potrafi jednak zaskakiwać ... Na te słowa czekałam długo, bardzo długo ... Przecież w piątek będzie to już pół roku ... Ale czy nadal tego tak bardzo chcę ... Chyba strach przejął nade mną kontrolę ... Nie wiem co to będzie ... Spotkam się ... W końcu czasem trzeba uwierzyć w życie ... prawda?



Link 26.04.2007 :: 07:43 Komentuj (8)


Świat zmienia się wokół Oka Błękitu. Świat zmienia się tak szybko, że Oko Błękitu wcale go nie poznaje ...

Nie nadążam ... Moje życie przelatuje mi przed oczami jak serie bezsensownych stop-klatek. Uczelnia, Zajęcia, Samorząd, ON ze swoimi tradycyjnymi wątpliwościami (może bez nich by nie istniał), tysiące moich bezsensownych myśli ... rozpaczliwe wołanie o pomoc...

W końcu powiedział Jej prawdę ... To miało definitywnie wyprostować nasze ścieżki... Pogmatwało je chyba jeszcze bardziej ... Tyle przykrych słów zostało powiedzianych, a Ona się nie poddaje ... Boli mnie serce ...

W długi weekend miało spełnić się moje marzenie o boskiej Pradze ... Marzenie przeradza się w koszmar ... Czy może okazać się jednak marzeniem?

Wciąż we mnie więcej pytań niż odpowiedzi ...

Szukam siebie ... czy mam szansę się odnaleźć? ...



Link 03.04.2007 :: 09:25 Komentuj (5)


Od tygodnia wali się mój świat ... Powoli ... cegiełka po cegiełce ... Wychodzą na jaw fakty, których do tej pory nie potrafię zrozumieć ... Dlaczego tak zawsze musi być? ...

Jestem pustką ... jestem łzą płynącą po policzku ... jestem rozdarciem na małe kawałeczki ... jestem wybrakowanym towarem ...

Powiedz mi co jest ze mną nie tak? ... Czego mi brakuje? ... Jestem żałosna i beznadziejna ...

W poszukiwaniu zagubionego sensu ? ... Nie ... przecież nie można odnaleźć czegoś czego nie ma ...



Link 23.03.2007 :: 22:31 Komentuj (3)


Jak dawno mnie tu nie było ... ojej ... Sama nie wiem od czego zacząć ... Ostatni raz byłam tu kiedy wyjeżdżałam ... Mój pobyt nad morzem przedłużył się bardziej niż sądziłam ... Miał być tydzień, zrobiły się ponad dwa ... Miałam najpiękniejsze pożegnanie na świecie jakie tylko mogłam sobie wymarzyć ... Łzy w JEGO oczach ... szybkie gorące pocałunki ... czerwone pudełeczko z perfumami szybko wsunięte w moją dłoń tuż przed odjazdem pociągu i te słowa, które nadal mam w swoich uszach "Proszę wróć do mnie ... bo chyba Cię troszkę kocham, ale przecież Ty o tym wiesz ... "

A potem ? ... A potem było dużo łez, bólu i tęsknota ... ta straszna przyszpilająca tęsknota ... A później najcudowniejszy weekend od tak dawna ... Przyjechał do mnie ... po mnie ... czy mogłam sobie czegoś więcej życzyć niż jego obecność ... ? Tak cenny dar ... i te kilka chwil nad morzem tylko we dwoje, gorąca czekolada, ciepłe spojrzenia w oczy, JEGO gorąca dłoń w mojej dłoni, ciepło ust na moich ustach ... i wspólny powrót do stolicy ... Oko Błękitu wróciło tam gdzie jej miejsce ...

I co powinno tu pojawić się teraz? ... Żyli długo i szczęśliwie? ... Tak też Oko Błękitu myślało ... ale tak dzieje się tylko w bajkach niestety ... Powróciły znowu JEGO wątpliwości, niepewność ... słowa, które ranią bardziej niż ostry nóż ... niezdecydowanie ... i tak oto jestem znów w punkcie wyjścia ... Niby z jednej strony ON twierdzi, że nie potrafi beze mnie ... a z drugiej strony nie umie zadecydować ... I tak czas płynie ... prawie już 4 miesiące życia w zawieszeniu ... Tylko czy warto ? Czy warto ??? Zaczynają i mnie dopadać wątpliwości ... cholerne wątpliwości ...

A już w ten poniedziałek będę znowu o rok starsza i głupsza ... Gdyby tylko ten rok poza szkołą życia dał mi jeszcze jakieś poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa to by było jakoś prościej ... ale jak widać za prosto być nie może ... No cóż.

Aaa i gwoli śmiesznostki : Oko Błękitu startuje w wyborach do Uczelnianego Samorządu ... Tak, tak zupełnie już się jej w głowie pomieszało ... Wybory już w poniedziałek ... Uprzejmie uprasza się o trzymanie kciuków :)))



Link 15.02.2007 :: 17:32 Komentuj (8)


No i cóż. Sesja dobiega końca. Wyników z przedostatniego egzaminu nie ma jeszcze ... a powinny już być. Jutro rano ostatni egzamin z zaburzeń ... już nie mogą patrzeć na te wszystkie wielkie depresje, zaburzenia obrazu własnego ciała i inne samobójstwa

(swoją drogą okazuje się, że ładując się na psychologię wpakowałam się do grupy wysokiego ryzyka prób samobójczych --> kobieta, młoda, niezamężna, bez dzieci i do tego psycholog :D spełniam wszystkie możliwe warunki ... hmmm ...
SZUKAM MĘŻA [STOP] NA GWAŁT [STOP] Ktoś zainteresowany? :P).


No i jutro popołudniu wyjeżdżam. Powinnam się cieszyć, a nie cieszę się wcale. On wziął nawet wolny dzień od pracy, żeby odprowadzić mnie jutro na dworzec ... Tylko czemu jest mi smutno? ... Jutro poleje się wiele łez, na pewno moich, a jego? ...

Boję się ... boję się, że jak wrócę tu to nie będę miała do kogo wracać ... Nieobecni nie mają racji i ciężko z tą świadomością wyjeżdzać ... eh ... ciężko ...

DOPISEK WIECZORNY godzina 21:00 :

Kto by się mógł spodziewać ... Godzina 20:00 dzwonek do drzwi ... a za drzwiami ON ... "Ktoś tu zamawiał pączki" - powiedziałeś ... "Pączki i gwiazdkę z nieba ... a nawet cały gwiazdozbiór ... Myślałaś, że zapomniałem ? " ... Łzy zakręciły mi się w oczach ... Nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że tak skończy się ten wieczór ... tak mi teraz ciepło na sercu ... i chociaż ze łzami w oczach to i z tym ciepłem w sercu jutro będę odjeżdzać ...



Link 07.02.2007 :: 10:49 Komentuj (7)

Oko Błękitu wygląda teraz mniej więcej tak jak ten pan :D he he ... :







3 egzaminy za mną /wszystkie do przodu/, 3 przede mną, pustka w mózgu /głębsze zastanowienie : czy ja mam jeszcze mózg ???/ ... Co śmieszniejsze na dokładke jestem na swój sposób szczęśliwa ... "Alien" przyleciał w paczce z Londynu, zaskoczenie i łzy wzruszenia w JEGO oczach gdy go zobaczył ... Czasem warto jest walczyć o marzenia ... A dzisiaj? A dzisiaj po raz pierwszy nie wykradał się pod osłoną nocy z mojego mieszkania ... po raz pierwszy obudziłam się w jego ramionach ... Czy można chcieć czegoś więcej? ...

:)))



Link 22.01.2007 :: 21:23 Komentuj (6)


Oko Błękitu jest już "ob-sesyjnie" skrzywione ... tak więc dzisiaj coś ze specjalną dedykacją dla wszystkich studentów/studentek na świecie :D Kochani ... Miłej Ob-Sesji :D

STU DĘT - WIERZĘ ŻE MOGĘ ZDAĆ



Link 17.01.2007 :: 10:00 Komentuj (7)


"Są ludzie których nie nauczono kochać,
Zostali ograbieni z uczuć.
Nie dotykają, nie chcą nawet słuchać.
Są zawstydzeni, są zagubieni, są nadzy.
Ile miłości trzeba w nich wlać, by mogli coś z siebie dać ?
By nauczyli służyć z miłością - nie z obowiązku,
Który przygniata ich do ziemi.
Kamienie szlachetne nieoszlifowane,
Gdzie krawędzią ostrą potrafią zranić.
Ale kiedy bierzesz go do ręki jest gorący.
Rozumie wszystkie prawdy -
Nie potrafi ich jedynie wprowadzić w życie,
Marzy o diamentach skrycie.
Marzy, że może brylantem zostanie.
Pozwól mu, jeżeli możesz na to Panie.
Nie ma przypadków czy okoliczności,
Jest zawsze przyczyna i skutek.
Zdejmij z niego cierpienie, zdejmij smutek,
Jeżeli do mnie trafił
To jaka siła to sprawiła ?"



Tysiące Twoich wątpliwości na minutę ... nie nadążam ... nie chcę już gonić, nie chcę już biec ... Boję się ...



Link 15.01.2007 :: 18:43 Komentuj (6)


Na dowód, że mężczyźni tylko o jednym ... :


Okiem-błękitu: Co masz ochotę zjeść na kolację?

ON: Ciebie :D :D :D



Ahaaaaaaaa .... Tak więc ... Dzisiaj ON gotuje ... Wychodzę z głębokiego szoku :P Spaghetti ... wino ... bita śmietana ... Hmmm ... Od jutra Oko Błękitu leczy niestrawność :P



Link 14.01.2007 :: 12:11 Komentuj (9)


Czas na kolejny odcinek telenoweli zatytułowanej
"Faceci i ich pasje" :D :


ON: "Alien" trylogia
klasyk
mój ulubiony sf-horror
do znudzenia mogę :D
inni wolą Star Wars, czy Star Trek
a ja
"alien"
czaję się teraz
na tetralogię "Alien" na DVD
tylko cholera w Polsce kosztuje prawie 400 zł
a pierwsza część powstała w '83
dobrze trzyma cenę, co ? :D

Okiem-błękitu: [szok] [szok] [szok]

ON: ha
mam Cię :D
ale wiem że kupię
wyczekam jakiejś promocji
i kupię
Małgorzatko :D


Hmmm ... Zdaje się, że jakiś ALIEN od wczoraj leci z Great Britain do Warsaw przesyłką lotniczą na mój adres ... Chyba mnie już zupełnie pogięło, co? :P



Link 13.01.2007 :: 00:03 Komentuj (1)

No i tak oto Ssssesja zbliża się wielkimi krokami ... Książki leżą tu leniwie stosami, zajrzeć do nich nie łaska, z podejściem "eeeee jeszcze czaaas"... A tam Media Masowe Psychopatologią poganiają, dosiadane przez sławetną Klasyfikację Chorób i Zaburzeń ICD-10 (o króluj nam długo i sprawiedliwie! :P)...

Za oknem jakieś wichry Warszawskimi Uliczkami pędzą ... Skóra dzisiaj mi cierpła, chociem była opatulona w ciepły (pomyślałby dziś kto :P) czerwony mój płaszczyk z futrzakiem u szyi :P.

A w sercu? ... A w sercu maaaaj :) Tak tak ... Chociaż wichura, chociaż ten wstrętny deszcz ... (a jeszcze wczoraj słońce świeciło ... W końcu, kochane dzieci, wszyscy wiemy doskonale, że wiosna do Polski z dniem 8 stycznia przychodzi :P) ... to w oczach błękitu zielone łąki pełne kwiatów :) ...
"I pomyślałby kto Gwiazdko, że od muśnięcia dłoni się zaczęło, pamiętasz?" //mówisz to z tym swoim błyskiem w oku i uśmiechasz się jak zwykle diabelsko// ... Tak masz rację Mój Drogi ONy ... od muśnięcia dłoni się zaczęło ... :)))


As a matter of fact, we live in a beautiful world, don't you think? :)



Link 09.01.2007 :: 19:43 Komentuj (3)


Zawiodłam się na Tobie ... znowu ...

Sny lubią się sprawdzać czasami ...



Link 07.01.2007 :: 00:11 Komentuj (4)


Miałam straszny sen ... Śniło mi się, że do Ciebie dzwoniłam, a Ty nie wiedziałeś kim jestem ... Zakazałeś mi więcej dzwonić do Ciebie ... Czasem tak bardzo się boję ... I chociaż próbuję być silna, stanowcza to i tak wciąż uciekam w Twoje ramiona ... Boję się, że kiedyś one nie będą mnie już przytulać ... że stanę Ci się obca ... że nie będziesz wiedział kim jestem ...

Czasem tak bardzo jest mi smutno... Czasem ... zupełnie tak jak dziś ...



Link 02.01.2007 :: 13:43 Komentuj (5)

No i wróciłam... Wskoczyłam w Nowy Rok z wielkim hukiem, przytupem obcasem i potrójnym obrotem w prawo, bądź lewo jak kto woli, ewentualnie crossbod'owo z obrotem. :P

Nie spodziewałam się nawet, że będę się tak fantastycznie bawiła, tym bardziej, że dwóch jakże "fantastycznych" mężczyzn mojego życia zafundowało mi na ten dzień swoje przemówienia.

* Najpierw szanowny ON. Chyba zdanie "Kocham Cię i tak mi przykro, że nie mogę Ci nic więcej zaoferować ..." wyślę do jakiejś Księgi Największych Bzdur Wszechczasów. Nadaje się tam na stronę tytułową, bez dwóch zdań.

* NIEBIESKOOKIEMU za to się "troska" o moją osobę włączyła i ostrzegał mnie, że skoro idę już na Sylwestra do SF to oczywiście mam niezwykle na siebie uważać, zwłaszcza na Mr'a S. Oj, tatuś się w nim obudził, jakie to przesłodkie :/ ...

No i co w końcu? I w końcu nie udało się im na szczęście zepsuć najbardziej fantastycznego Sylwestra jakiego miałam w życiu !!! Na 5 minut nie schodziłam z parkietu. Było ciepło, rodzinnie, a zarazem zwariowanie. Przy zamykaniu lokalu musieli nas dosłownie z parkietu ściągać. Ach no tak, właśnie z parkietu, z kim mnie z niego ściągali? O ironio losu. :P Tak jakoś się zdarzyło, że właśnie z Mr'em S. i wiesz co szanowny mój Niebieskooki? Mało mnie tu obchodzi Twoje zdanie na ten temat! :P Jedno jest pewne, prowadzi na parkiecie o niebo lepiej... :P Dawno się już tak nie czułam, naprawdę dawno. I na pewno nie po raz ostatni... :D :D :D Więc ... :

Que Viva La SALSA!!! :D

i niech na dobre się zacznie ten NOWY SALSOWY 2007 ROK :D /bo jeśli prawdą jest, że jaki Sylwester taki cały rok, to ooooooooj będzie się działo :D/

P.S.: A po zejściu na ziemię szukamy właśnie nowej współlokatorki do mieszkania. Może ktoś ma ochotę dzielić mieszkanie z Okiem Błękitu? :P

 

 

 

 

 

 



Przeminęło, odleciało:

2008
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik




Okiem Błękitu podpatrzone:


* Aniołek

* Bambucia

* Betsey

* Chateau

* Chce byc piekna

* Emigrantka

* Eprints

* Facet

* Juzmuzupyniegotuje

* Lady-Yam

* Longplay

* Miho

* Oddalony

* Only me

* Pani Prawnik

* Pink Princess

* Pokemon

* Wesolutka